Jak łączyć na podłodze różne rodzaje materiałów?

O AUTORZE
Bartłomiej Kowalski
Specjalista ds. sprzedaży todom.pl

Podłoga nie musi być jednolita. Nie musimy układać w pomieszczeniu tafli jednakowych paneli. Możemy pokusić się o połączenie elementów z różnych materiałów na jednej podłodze. I trzeba przyznać, że coraz więcej osób wybiera tę właśnie opcję: ma być po prostu różnorodnie i ciekawie.

Zanim zaczniemy bawić się w mieszanie materiałów, musimy wziąć pod uwagę względy czysto praktyczne. Przede wszystkim fakt, że każde z pomieszczeń w naszym domu pełni inną funkcję, a co za tym idzie, jego „popularność”, czyli natężenie ruchu może być niska, średnia lub wysoka. Innymi słowy, podłoga w sypialni będzie narażona na mniej intensywne użytkowanie niż przedpokój, przez który przechodzimy statystycznie najczęściej w ciągu dnia, podobnie zresztą jak przez kuchnię. Ta ostatnia będzie z kolei wymagała podłóg bardziej odpornych na zanieczyszczenia.

Jak łączyć dwa (lub więcej) materiały na jednej podłodze? Jednym z polecanych i co najważniejsze – sprawdzonych sposobów jest zastosowanie silnego kontrastu, na przykład ciepły parkiet z drewna zderzony z dwubarwną, chłodną, nowoczesną mozaiką. Dzięki temu powstanie zupełnie nowa jakość, czerpiąca „moc” z obydwu materiałów równocześnie. Dwa materiały o podobnej fakturze i strukturze to także interesująca propozycja, choć ich walor wizualny może wydać się zbyt mało wyrazisty. Z kolei dwa mocne akcenty na podłodze będą nieustannie walczyły o naszą uwagą, wprowadzając tym samym pewien rodzaj chaosu.

Wracając do zestawień kontrastowych. W zasadzie drewno, jako materiał całkowicie naturalny sprawdza się w każdym „związku”. Nawet jeśli przychodzi mu sąsiadować ze szkłem czy surowym, skrajnie nieprzyjaznym betonem. Na pewno trzeba tutaj pamiętać o jeszcze jednej zasadzie, która mówi, że jednolita płaszczyzna podłogi powiększa wizualnie całe pomieszczenie, natomiast podłoga „poszatkowana”, dzieląca pomieszczenie na oddzielne strefy – działa odwrotnie. Dlatego też łączenie materiałów zalecane jest generalnie do wnętrz o sporym metrażu.

Na koniec parę słów o wydzielaniu stref we wnętrzu. Można to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy z nich wydaje się najbardziej oczywisty i wypływa z podziału sugerowanego przez linie ścian. Drugi sposób jest bardziej niecodzienny, lecz szalenie efektowny. Polega on na zaburzeniu podziału: jedno pomieszczenie – jedna podłoga. W tym rozwiązaniu podłoga zdaje się „wylewać” z jednego wnętrza i zdobywać tereny w sąsiednim pomieszczeniu. Można także sprawić, by podłogi przenikały się, płynnie przechodząc jedna w drugą. Jak widać możliwości jest naprawdę sporo. Jedynym ograniczeniem, jak zresztą zwykle we współczesnych aranżacjach wnętrz, jest wyobraźnia ich projektanta…